Menu

Krewny Gekona

„Świat mnie nie rozumie, a ja znów nie rozumiem świata. Dlatego wycofałem się z życia” Paul Cézanne

Witajcie w Rosji

krewnygekona

 "W niektórych regionach Rosji cennik łapówek uwzględnia stopę inflacji”,

Władimir Putin. 

"Witajcie w Rosji" to zbiór kilkunastu znakomitych opowiadań Dmitryia Glukhovskiego. Nie znacie ani książki, ani autora? W takim razie nawet nie wiecie jak dużo straciliście. Glukhovsky to rosyjski autor młodego pokolenia. Jego książki pisane są w konwencji science fiction, a najbardziej znana z nich, powieść "Metro 2033" to bestseller, książka dla wielu czytelników wręcz kultowa, opowiadająca o końcu ludzkiej cywilizacji i człowieczej naturze.

Kreml

Kreml nocą

Tymczasem zupełnie nieoczekiwanie w zbiorze opowiadań "Witajcie w Rosji" Glukhovsky pisze o Rosji współczesnej przedstawiając jej alegoryczny obraz w konwencji science fiction. Jednak to właśnie ten sztafaż sprawia, że tym mocnej opisywana Rosja jest dla czytelnika jak najbardziej współczesna.

Witajcie_w_RosjiCo prawda na pierwszej stronie Glukhovsky zapewnia, że: "wszystkie nazwiska bohaterów oraz nazwy organizacji, firm i państw, które występują w tej książce, zostały wymyślone", ale właśnie dlatego doskonale czujemy, że wymyślone nie są.

Czytając kolejne opowiadania wkraczamy do kraju rządzonego przez oligarchów, gdzie media posłusznie wypełniają polecenia rządzących. Znajdujemy się w kraju skorumpowanym na każdym szczeblu władzy, a wszystko to dzieje się za milczącą zgodą ważnych i tych mniej ważnych obywateli. Glukhovsky pisze o problemach współczesnej Rosji w taki sposób, że czasem nie jesteśmy w stanie przestać się śmiać przez długie minuty, ale kiedy już przestajemy, to odczuwamy przerażenie i wręcz boimy się tego co będzie dalej. Oczywiście czytamy dalej, bo opowiadania wciągają czytelnika nie pozostawiając miejsca na nudę.

Właśnie umiejętność przedstawienia współczesnych rosyjskich problemów w sposób satyryczny, ironiczny i alegoryczny jest dla mnie największym atutem książki Glukhovskiego. To z powodu tej ironii wszechogarniająca korupcja czy przywileje kasty rządzącej wydają się być łatwiejsza do zniesienia.

Mógłbym tu pisać teraz o tym, jak to w jednym z opowiadań Gazprom zawarł pakt z diabłem, a w innym lądowanie kosmitów w Moskwie okazało się być dla tamtejszej telewizji mniej ważne, niż wizyta Putina w jakimś podrzędnym zakładzie czy też partyjna narada z Miedwiediewem na czele, ale nie chcę psuć nikomu zabawy. To po prostu trzeba przeczytać.

Rage Against The Machine - "Bulls On Parade": [https://www.youtube.com/watch?v=my6bfA14vMQ]

© Krewny Gekona
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci